WYPOŻYCZAMY SAMOCHODY

DLA CIEBIE, TWOJEJ RODZINY I FIRMY


ODBIÓR Z LOTNISKA

WROCŁAW, KATOWICE

Coraz więcej odszkodowań przyznanych dla kierowców bez OC

WYNAJEM NEWS

 

Aż o 20 procent wzrosły odszkodowania wypłacane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w imieniu nieubezpieczonych kierowców. Oprócz nasilającej się plagi kierowców bez obowiązkowego ubezpieczenia OC, rosną również roszczenia poszkodowanych.

Młody kierowca jechał na przeciwległy pas i uderzył w auto, którego pasażerowie odnieśli duże obrażenia. Przyznane im renty - 250 tys. zł - wypłacił Fundusz, bo okazało się, że właściciel samochodu nie miał obowiązkowej polisy od odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wystąpił do sprawcy o zwrot kwoty odszkodowania. Szanse na jej wynegocjowanie są marne.

Kolejnym przykładem jest nieletni, pijany motocyklista, który uderzył w rowerzystkę. Zginęła ona na miejscu, osierocając tym samym kilkoro dzieci. Sprawca zobowiązany jest oddać Funduszowi Gwarancyjnemu 500 tys. zł, by pokryć koszty zadośćuczynienia sierotom. Również w tej sytuacji trudno będzie odzyskać pieniądze od sprawcy wypadku.

Według szacunków Fudnuszu Gwarancyjnego, po polskich drogach jeździ ćwierć miliona kierowców bez OC.
Za wypadki spowodowane przez nich płacą uczciwi kierowcy, który wykupują obowiązkowe polisy.

Przyznawane odszkodowania są coraz wyższe . Sądy lawinowo orzekają zadośćuczynienia za krzywdę, cierpienie i uszczerbek na zdrowiu. - Dynamicznie rosnące wypłaty na rzecz poszkodowanych bardzo szybko będą się stawały problemem całego rynku ubezpieczeniowego w Polsce - mówi Sława Cwalińska-Weychert, wiceprezes Funduszu.

Obecnie połowa wypłat z konta Funduszu idzie na pokrycie szkód cielesnych, druga połowa - na naprawę i wymianę zniszczonych aut. Pieniądze z towarzystw ubezpieczeniowych wciąż jeszcze trafiają głównie do warsztatów samochodowych, ale zdaniem Cwalińskiej-Weychert wkrótce zaczną w większości płynąć na konta trwale okaleczonych lub dzieci pozabijanych na drogach.

Patrząc na ubiegły rok, wypłacono 157 odszkodowań powyżej 50 tys. zł. Rok wcześniej 96 odszkodowań.
W coraz większej liczbie wyroków sądy przyznają niespotykane wcześniej zadośćuczynienia przekraczające 200 tys. zł na osobę.

W 2012 r. Fundusz wypłacił 13 takich odszkodowań, łącznie 3,6 mln zł. W Rzeszowie wciąż trwa proces zabitego przez pijanego kierowcę 19-letniego Adriana. Rodzice walczą o milion złotych zadośćuczynienia.

"Śmierć młodego człowieka jest taką samą tragedią z punktu widzenia osób jemu najbliższych jak śmierć ofiar katastrofy smoleńskiej" - uzasadniali żądanie adwokaci w piśmie do ubezpieczyciela. Był to pierwszy przypadek, gdy pokrzywdzeni powołali się na Smoleńsk (bliscy ofiar katastrofy dostali po 250 tys. zł). Teraz ze strony poszkodowanych na drogach zdarza się to coraz częściej.

- Warto uzmysłowić kierowcom, że na jedno tylko odszkodowanie rzędu 200 tys. zł trzeba przeznaczyć roczną składkę OC wpłacaną przez 450 posiadaczy pojazdów - dodaje Cwalińska-Weychert. - I to jeszcze pod warunkiem, że żaden z nich sam nie spowodował wypadku przez cały rok.

Kolejnymi dodatkowymi kosztami dla Funduszu mogą okazać się sumy związane z wypożyczeniem samochodów z OC sprawcy. W momencie, kiedy ulegliśmy wypadkowi, który nie był z naszej winy, a nasze auto zostało uszkodzone, na czas naprawy należy nam się auto zastępcze. Tego typu usługi oferuje wypożyczalnia samochodów firma Depart. Z tego tytułu klient nie ponosi żadnych kosztów, ponieważ Depart sam rozlicza się z Towarzystwem Ubezpieczeniowym.

Źródło