WYPOŻYCZAMY SAMOCHODY

DLA CIEBIE, TWOJEJ RODZINY I FIRMY


ODBIÓR Z LOTNISKA

WROCŁAW, KATOWICE

Czy warto wybrać fabryczną nawigację?

WYNAJEM NEWS

W celach zawodowych  wybraliśmy się naszym testowym mercedesem viano na Śląsk i do kilku miast Zagłębia.
Wyruszenie wczesnym rankiem autostradą A 4 w kierunku Katowic , oraz pokonanie samochodem osobowym, tam i z powrotem, kilkudziesięciu kilometrów, dzielących stolice Śląska i Małopolski kosztuje obecnie już 36 zł.
Pomijając koszty, podróż autostradą to czysta przyjemność. W mercedesie siedzi się wysoko, co zapewnia dobrą widoczność kierowcy. Spokojnie można rozpędzić się do przepisowych 140 km/godz. Viano świetnie trzyma się drogi, przy około 3000 obrotów na minutę silnik chodzi cicho. Komputer pokładowy pokazuje spalanie na poziomie 10 litrów oleju napędowego na 100 km.


Przemieszczanie się samochodem po aglomeracji śląskiej wymaga od kierowcy nieustannego wytężania uwagi. Nie tylko ze względu na duży ruch i bardzo marną w wielu miejscach nawierzchnię jezdni. Także na skomplikowany układ dróg. Jadąc cały czas przed siebie, można kilkakrotnie wjechać i wyjechać z tego samego miasta. I to w najmniej oczekiwanych momentach.
Polegając jedynie na przydrożnych drogowskazach łatwo pobłądzić. W sprawnym dotarciu do celu bardzo pomaga fabryczna nawigacja, połączona z systemem audio. Jej ekran jest duży i czytelny. Chcąc spojrzeć na mapę, musimy oderwać wzrok od drogi. Na szczęście podstawowe wskazania są ukazywane na centralnym wyświetlaczu.
W gęsto zabudowanym terenie przydają się również inne elementy wyposażenia mercedesa viano: duże boczne lusterka, kamera cofania (przekazująca kolorowy obraz na ekran systemu radiowo-nawigacyjnego) oraz układ PARKTRONIC, wykorzystujący sygnały z czujników umieszczonych w przednim i tylnym zderzaku.
PARKTRONIC włącza się automatycznie po przekręceniu kluczyka w stacyjce i zwolnieniu hamulca postojowego, a w pojazdach z automatyczną skrzynią biegów (jak ten testowany przez nas) ponadto po ustawieniu jej dźwigni w położeniu D, N lub R. Wspomniany układ sygnalizuje optycznie i akustycznie odległość dzielącą samochód od przeszkody.
Niestety, elektronika bywa kapryśna. Zdarzyło się parę razy, że staliśmy, jako jedyny pojazd, przed skrzyżowaniem, czekając na zmianę świateł, wokół nic się nie działo, tymczasem ni stąd ni zowąd odzywał się dźwięk, potwierdzany diodami, sygnalizujący, iż znajdujemy się zbyt blisko od rzekomej przeszkody. Nie tylko jednak z tego powodu systemy takie, jak PARKTRONIC w mercedesie, trzeba darzyć jedynie ograniczonym zaufaniem. Instrukcja obsługi wyraźnie ostrzega, że czujniki nie wykrywają niektórych obiektów, pozostających poza ich zasięgiem, np. gazonów lub dyszli przyczep.

Na szczęście uniknęliśmy jakichkolwiek przykrych niespodzianek, wracając ze śląskiej wyprawy cało i zdrowo. Według informacji z pokładowego komputera, mercedes viano w cyklu autentycznie mieszanym, bowiem podczas podróży, obejmującej zarówno autostradę, odcinki zwykłych dróg pozamiejskich, jak i ruchliwe, zatłoczone ulice, zużył średnio 11,2 litra paliwa na 100 km.


Źródło