WYPOŻYCZAMY SAMOCHODY

DLA CIEBIE, TWOJEJ RODZINY I FIRMY


ODBIÓR Z LOTNISKA

WROCŁAW, KATOWICE

Koniec z zaniżaniem wypłat ubezpieczeń

WYNAJEM NEWS

Wypłacanie zaniżonych ubezpieczeń było powszechnie stosowane w ostatnich latach przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Szacuje się, że kwota, którą zyskali na tym ubezpieczyciele wynosi 2 miliardy złotych rocznie. Sąd Najwyższy postanowił skończyć z tymi praktykami i wydał szereg postanowień korzystnych dla kierowców.

1. Pokrycie całości kosztów nowych części, bez uwzględnienia amortyzacji. Do tej pory, gdy auto uległo stłuczce i wymagana była naprawa czy wstawienie nowych części, to np. dla 8 letniego samochodu obliczano koszt części po odjęciu ich hipotetycznego zużycia przez 8 lat. Nowa część mogła kosztować 150 zł, a po uwzględnieniu amortyzacji ta sama część jest warta 70 zł i tyle też wypłacał ubezpieczyciel. Pomniejszanie wypłat dochodziło nawet do 70 %, a oszczędności (czyli zysk dla firmy) stanowiły ponad 600 milionów złotych. Sąd Najwyższy zdecydował, że takie zaniżone wyliczenia są niesłuszne, a kierowcom należy się zwrot kosztów za nowe części według aktualnego cennika.

2. Gwarancja samochodu zastępczego. Kolejne 600 milionów złotych było zatrzymywane przez firmy ubezpieczające, dzięki odmowom pokrycia kosztów wynajęcia auta zastępczego na czas naprawy auta uszkodzonego. Ubezpieczyciele tłumaczyli odmowy tym, że istnieją alternatywne środki lokomocji. Zgodnie z prawem osobie, która NIE JEST sprawcą wypadku należy się samochód zastępczy, zwłaszcza gdy w okresie jego naprawy poziom życia mógłby zostać obniżony. Oznacza to, że jeżeli ktoś dojeżdża codziennie samochodem do pracy czy używa go tak, iż jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania – wtedy auto zastępcze się należy. Sąd Najwyższy nakazał pokrycie kosztów najmu w listopadzie 2011.

3. Prawnik, rzeczoznawca, kancelaria odszkodowawcza – na koszt ubezpieczyciela. Jeżeli istnieje „uzasadniony” przypadek, to firmy ubezpieczające są zmuszone do pokrycia kosztów wynajęcia specjalistów, takich jak: prawnik, rzeczoznawca czy kancelaria odszkodowawcza. Do tej pory oszczędzano na tym około 50 milionów złotych, ale od marca 2012 Sąd Najwyższy uznał, że sfinansowanie takich usług leży po stronie ubezpieczyciela.

4. Koszty pogrzebu lub leczenia. W razie śmierci uczestnika wypadku, kwota odszkodowania pomniejszana była o kwotę zasiłku pogrzebowego. Oszczędzono na tym około 6 tysięcy złotych na jednej osobie zmarłej, a ogólna kwota oszczędności to 15 milionów złotych rocznie. Zmiana nastąpiła w maju 2009 dzięki wyrokowi Sądu Najwyższego. Gdy sprawcą wypadku był współwłaściciel samochodu, firmy ubezpieczające nie chciały także wypłacać należnych świadczeń osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu (zarówno krótko- jak i długotrwałego oraz całkowitego). Zadośćuczynienia za uszczerbki fizyczne i psychiczne były zaniżane nawet 4-krotnie. Szacuje się oszczędności w tym aspekcie na ok. 30-50 milionów złotych rocznie. Sąd Najwyższy wyrokiem w 2008 roku zmienił takie postępowanie.

5. OC. Nie dość, że kierowcy musieli czekać bardzo długo na wypłatę z odszkodowania z OC , a do tego wypłacały je bez VAT, czyli pomniejszone o 22%. W 2007 roku Sąd Najwyższy wydał wyrok, że jest to niezgodne z prawem. Do tego czasu ubezpieczyciele zyskiwali 600 milionów złotych rocznie. Następne 10 milionów złotych ubezpieczyciele zyskiwali w momencie, gdy oba auta biorące udział w wypadku były wzięte na kredyt w tym samym banku. Sąd Najwyższy zmienił to w 2005 roku na rzecz poszkodowanych.

6. Co dalej? Rzecznik Ubezpieczonych chce w najbliższym czasie wystąpić z wnioskami do Sądu Najwyższego o kolejne zmiany. M.in.:

• pokrywanie przez ubezpieczycieli kosztów prywatnego leczenia, gdy poszkodowany w wypadku nie może czekać miesiącami w kolejce do państwowego lekarza. Teraz towarzystwa płacą za to niechętnie i tylko w wyjątkowych sytuacjach,

• dokładna interpretacja zapisów umów ubezpieczeniowych; konkretyzacja takich pojęć jak: prawidłowe zabezpieczenie kluczyków do samochodu czy karty pojazdu,

• w wakacje, Sąd Najwyższy ogłosi kolejny wyrok, bowiem Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił się z pytaniem, czy ubezpieczyciele mogą zmuszać poszkodowanych do naprawy samochodów z użyciem tańszych zamienników oryginalnych części.

ŹRÓDŁO