WYPOŻYCZAMY SAMOCHODY

DLA CIEBIE, TWOJEJ RODZINY I FIRMY


ODBIÓR Z LOTNISKA

WROCŁAW, KATOWICE

Monitorowanie kierowców na polskich drogach

WYNAJEM NEWS

Wielu z nas wyjeżdżając za miasto spotkało się z występującymi co kilka kilometrów bramownicami wyposażonymi w różne urządzenia. Ich głównym przeznaczeniem jest ściąganie e-myta  od kierowców samochodów ciężarowych, ale potrafią one więcej, niż sądzimy.

Jeśli ktoś nie wie to viaTOLL jest to działający w Polsce od lipca 2011 roku elektroniczny system poboru opłat drogami krajowymi. Opłata pobierana jest na wybranych odcinkach dróg i zasila Krajowy Fundusz Drogowy. Opłacie podlegają pojazdy samochodowe lub zespoły pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz autobusy niezależnie od dopuszczalnej masy całkowitej. Pozostałe pojazdy mogą dobrowolnie przystąpić do systemu i regulować należność bezobsługowo zamiast płatności ręcznej w miejscach poboru opłat. Na system składają się bramy oraz urządzenia (zwane viaBOX i viaAUTO) umieszczone w pojazdach.

Około 700 bramownic będzie nad najważniejszymi trasami komunikacyjnymi kraju. Na każdej z bramownic znajduje się zaawansowany system kamer, które potrafią rozpoznawać numery rejestracyjne przejeżdżających pod bramownicą aut. Dzięki temu informacje zebrane przez bramownicę docierają do centrali. Te informacje są wykorzystywane dopiero wtedy gdy policja szuka konkretnego samochodu. W ten sposób można bardzo szybko znaleźć poszukiwany samochód, który został skradziony lub kierowcy który zbiegł z miejsca wypadku.

Bramownice można wykorzystać do kontroli prędkości, ale jak wiadomo nikt nie jest w stanie sprawdzić taka ilość samochodów. Bramownice przecież są ustawione w miejscach o dużym natężeniu ruchu. Na dzień dzisiejszy nie jest możliwe aby był to krok do inwigilacji kierowców. Mimo, że rząd posiada 700 bramownic, teoretycznie jest możliwe aby stworzył 350 stref kontroli prędkości. Ale nie jest to możliwe ponieważ przeprowadzić pomiar można tylko na odcinkach jednakowym limicie prędkości. Drugą przeszkodą jest „przepustowość” Inspekcji Transportu Drogowego, która miałaby wystawiać mandaty za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Choć udałoby się nagrać miliony wykroczeń, ale tylko niewielki procent otrzymałby niechciane przesyłki od Inspekcji Transportu Drogowego.

Kamery nie tylko mają być zamontowane na bramownicach, ale są już one na masztach sygnalizacji, wiaduktach, ale także na postawionych specjalnie do tego celu bramkach. Jest to przedsięwzięcie na skalę, jakiej nie widzieliśmy na naszych polskich drogach. Jak wypowiada się ISKIP przedsięwzięcie to ma służyć celom statystycznym, takim jak natężenie ruchu w wybranych punktach oraz określenie przepływu pojazdów ciężarowych i autobusów. Statystyki te miałyby być pomocne w projektowaniu przyszłej sieci dróg.

Każdy taki system będzie składał się z trzech kamer oraz Centralnego Systemy Statystycznego zamontowanych na bramkach nad drogami. Kamery mają być połączone z jednostką, która będzie rozpoznawała model, markę i kolor przejeżdżającego samochodu, a także rejestrowała twarz kierowcy. System taki może współpracować z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców, dzięki temu w przyszłości będzie możliwe szybkie ustalenie właściciela pojazdu i szybkie ukaranie go za złamanie przepisów.

Wielkimi krokami zbliża się moment, gdy opuszczenie posesji będzie końcem anonimowości kierowcy. Kierunku w którym idzie rozwój techniki nie możemy się przeciwstawić, toteż pozostaje nam dostrzeganie szans na poprawę bezpieczeństwa przed potencjalnymi zagrożeniami dla naszej prywatności.

 

 

Źródło:

Źródło: